Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

czwartek, 1 maja 2014

Miód z mniszka ...już czas ;-)


Wypadłam z blogowania z taką łatwością ...a powracam z wielkim trudem !
Od mojego ostatniego wpisu wiele spraw zmieniło swój bieg - na szczęście na moją korzyść :-)
Z pewnością opiszę niedługo swoje nowe kulinarne przygody ale póki co przypominam ,że na Podlasiu kwitnie mniszek lekarski i jest to najlepszy moment na przygotowanie miodu z mniszka. 
Ja mam za sobą już 3500 kwiatków :-)
Z każdym kolejnym rokiem przygotowuję więcej tego cudownego specyfiku.
Tymczasem chwytam kilka podręcznych rzeczy i uciekam relaksować się na wsi!
Miłego, długiego weekendu  ...może uda Wam się zebrać przynajmniej 500 kwiatków na jedną porcję miodu ;-)
Przepis TUTAJ 
M.

2 komentarze:

  1. Co roku dostaje go od mamy :-) jest cudowny. Gosia

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcie.! Miodek z mniszka to fajna sprawa.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń