Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

środa, 5 grudnia 2012

Orzeszki


Często wspominam te czasy kiedy prezent świąteczny bez względu na to jaki i tak był największym zaskoczeniem .
W sklepach pustki a rodzice starali się jak mogli aby sprawić radość swoim pociechom.
Cieszyliśmy się z najdrobniejszych rzeczy.
Nawet słodkości przygotowywane przez mamę były dla nas prawdziwym rarytasem.
Przed świętami wiadomo było jakie ciasta pojawią się na stole, tradycyjnie : blok , metrowiec, orzeszki , wafel ...a mimo to nie mogliśmy się doczekać ich spróbowania.
Lubię te wspomnienia, dlatego często powracam do wypieków z mojego dzieciństwa.
Orzeszki są właśnie tym dobrym wspomnieniem.
Dziś zapraszam na bardziej nowoczesną formę tego przysmaku!

Składniki na ciasto:
(źródło - Na miotle)

250 g mąki pszennej
100 g masła
2 żółtka
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki ciasta zagnieść do uzyskania jednolitej masy.
Ciasto owinąć w folię spożywczą i wsadzić do lodówki na godzinę.
Patelnię do orzeszków rozgrzać i nakładać do każdego wgłębienia po porcji ciasta.
Ja przygotowuję wcześniej kulki z ciasta i wkładam do wgłębień.
Po zaciśnięciu patelni rozkładają się na całej powierzchni.
Piec do momentu aż będą rumianie.
Wystudzić.

Krem kawowo-orzechowy :
100 g masła (bardzo miękkiego)
400 g kremówki 30 %(dobrze schłodzonej)
4 łyżki cukru pudru
1/2 szk mielonych orzechów włoskich lub migdałów.
1 łyżeczka kawy instant

Kremówkę ubijamy na sztywno .
Pod koniec ubijania dodajemy cukier puder i kawę.
Masło ucieramy oddzielnie na puch i łączymy z ubitą śmietaną.
Kiedy masa jest już połączona dodajemy orzechy i mieszamy ponownie.
Kremem nadziewamy orzeszki, łącząc dwie połówki.
Gotowe orzeszki chłodzimy przez kilka godzin a następnie posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego !


1 komentarz: