Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

wtorek, 20 listopada 2012

Tołkanica


Rozpoczynam dziś cykl wpisów o typowo podlaskich daniach .
Raz na jakiś czas będę prezentowała dania bardziej i mniej znane.
Podlasie słynie z wielu potraw na bazie ziemniaków .
Nie bez powodu startuję z Tołkanicą gdyż jest to potrawa spotykana tylko w nielicznych regionach Podlasia.
Jest to bardziej opis przyrządzania niż przepis.
Zapraszam!

Składniki:
ziemniaki 
solona słonina lub boczek 
cebula

Wykonanie:
Całą specyfiką Tołkanicy są dobrze utłuczone ziemniaki .
Ziemniaki po ugotowaniu w osolonej wodzie i odlaniu jej tłucze się drewnianym wałkiem tak długo aż nabiorą kremowej konsystencji.
Do tłuczenia ziemniaków jest specjalny wałek ścięty u dołu tak aby jego brzegi docierały do każdego miejsca w garnku.
Mam szczęście taki wałek posiadać i kiedyś Wam go pokażę.
Kiedy ziemniaki są już dobrze utłuczone można przygotować dodatki.
Kiedyś bardziej "bogata" Tołkanica była z przesmażoną słoniną lub boczkiem i cebulą.
Mniej "bogata" lub postna miała tylko przesmażoną na oleju cebulę.
Słoninę lub boczek kroi się w kostkę i podsmaża na patelni a kiedy tłuszcz się wytopi dodaje równiez cebulkę. 
Całość razem z wytopionym tłuszczem dodaje się do ziemniaków i jeszcze raz tłucze do połączenia się składników.
Tak przyrządzona masę ziemniaczaną przekłada się do wysmarowanej tłuszczem formy lub stalowej czy żeliwnej patelni .
Tołkanicę najlepiej zapiekać w mocno nagrzanej dochówce.
Po raz kolejny miałam to szczęście ,że mogłam odtworzyć Tołkanicę w stylu babcinym i zapiec ją w dochówce.
Jeżeli jednak ktoś się skusi na przygotowanie Tołkanicy to można ją również zapiec w piekarniku.

Moja "cioteczna" babcia robiła Tołkanicę w patelni.
Miała dwie jednakowe patelnie i gdy Tołkanica zapiekła się już z góry przewracała ją do drugiej patelni tak aby obie strony były dobrze zapieczone.
Gorąca Tołkanica jest klejąca i ciężko ją porcjować ale wtedy jest najpyszniejsza.
Natomiast kiedy już wystygnie , świetnie kroi się na kawałki i ma konsystencję zwartą ale kremową.
Po wystygnięciu można ją dodatkowo pokroić w paski podsmażyć na złoto na patelni.
Prawdziwy rarytas!
Kiedyś była dodatkiem do chleba czy zsiadłego mleka.
Od wielu lat nie jadłam Tołkanicy ale ta którą ja przyrządziłam bardzo przypominała oryginał babciny ;-)
Jedliśmy ją krojoną na kawałki i podsmażaną a także na śniadanie z jajkiem  - pychota ;-)
Szkoda ,że takie potrawy są powoli zapominane.
m.

11 komentarzy:

  1. pysznie jest poznawać regionalne smaki. ale dla mnie najpyszniej smakują jedzone właśnie tam.. w tych nielicznych miejscach :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ah na pewno pyszne ;) lubie proste dania z ziemniaków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przypomina mi babkę ziemniaczaną.
    Fajnie,że będziesz prezentować regionalne potrawy, chętnie się czegoś nowego dowiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale cudne, ale bym zjadła taki obiad. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale fajna:) cos jak babka ziemniaczana :)oj marzy mi sie z miechem i jakiem sadzonym i jak mowisz z mlekiem kwasnym:) swietna podpowiedz pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwsze słyszę, nareszcie jakaś nowość na durszlaku ; ) Nowość, znaczy coś co nie jest oklepane, bo danie bardzo tradycyjne ; ) Pychota !

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest potrawa mojego dzieciństwa u wakacyjnej cioci :)Ona przekładała do michy lub patelni i ugniatała łyżką robiąc wgłębieniana całej powierzchni,to się zapiekało w dochówce i po przyjściu z pola łyżkami zajadało z zsiadłym mlekiem ....smak niesamowity

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się ,że oprócz mnie są inne osoby , które mają wspomnienia z Tołkanicą ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Tołkanica!! Babcia robiła jedyną taką na świecie! To jest smak z dzieciństwa do którego tęsknie od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tołkanica...mmmmmiodzio. I jeszcze ten kubek w tle na zdjeciu (Wspomnien czar). W mojej wersji ten kubek napelniony jest mlekiem. Niebo w gebie. Pozdrawiam. Maniek

    OdpowiedzUsuń