Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

wtorek, 27 listopada 2012

Nalewka pomarańczowa


Skoro przedświąteczne przygotowania trwają od kiedy dojrzewa piernik czas też na nalewkę.
Oczywiście najlepsze nalewki to takie , które długo są przechowywane.
W przypadku nalewki pomarańczowej można ją skosztować już kilka dni po przygotowaniu.
Dłuższe "ukrywanie" wpływa jednak dodatnio na jej smak ;-)
Przepis z książki Maciej Kuronia "wina , miody , nalewki".
Zapraszam!

Składniki:
3 pomarańcze
1 litr wódki 45%
200ml spirytusu 
100ml wody 
10 dag cukru

Wykonanie:
Pomarańcze sparzyć wrzątkiem .
Następnie należy okroić cienko zewnętrzną warstwę skórki tak aby było na niej jak najmniej albedo.
Skórki kroimy w drobne paseczki i wrzucamy do gąsiorka zalewając wódką.
Wyciskamy sok z 3 pomarańczy i przesączamy go przez gazę trzykrotnie złożoną.
Sok dolewamy do gąsiorka, dodajemy również spirytus i odstawiamy wszystko na 2 doby.
Wodę podgrzewamy w garnku , dodajemy cukier i mieszamy aż się rozpuści.
Gorący syrop rozcieńczamy w 100ml nalewki.
Resztę nalewki zlewamy przez gazę (odsączając skórki) do naczynia z syropem.
Wszystko mieszamy i zlewając ponownie do czystego gąsiorka odstawiamy na 24 godziny.
Nalewka jest już gotowa do spożycia ale i tak jest najlepsza jeżeli odstawi się ją na dłużej.
Aby była klarowna należy ją odstawić na kilka dni aż ewentualny osad osiądzie na dnie.
Następnie za pomocą elastycznej rurki ściągamy nalewkę znad osadu do butelek.
Resztę należy klarować za pomocą lejka do którego wkłada się odrobinę waty .
Watę należy zmieniać za każdym nalaniem nalewki do lejka.
Metoda sprawdzona przeze mnie .
Jest o wiele szybsza i łatwiejsza niż filtrowanie przez bibułę.
Pozdrawiam 
M.

3 komentarze: