Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

poniedziałek, 24 września 2012

Relacja z " Przetwornianki"


Ach co to był za dzień a raczej co za wspaniały weekend!
Wszystko zaczęło się w piątkowe popołudnie wyjazdem na wieś.
Razem z grupą wspaniałych i energicznych kucharek wyruszyłyśmy w kierunku starej podlaskiej wsi Trywieża.
Celem naszej podróży były przygotowania do sobotniego spotkania z telewizją a także wieczór integracyjny.
Było fantastycznie i już niebawem kiedy wymienimy się zdjęciami obiecuję zamieścić również fotorelację z tego dnia a raczej 24 przełomowych dla naszej grupy godzin.
Dziś relacja z naszej pierwszej wspólnej akcji , o której wspominałam wcześniej czyli "Przetworniance".



Miałyśmy mieszane uczucia i szczerze mówiąc same nie wiedziałyśmy czego się spodziewać.
Informacja o naszej grupie pojawiła się w mediach o czym możecie przeczytać klikając w linki poniżej :

Link 1
Link 2
Link 3

To dało nam nadzieję ,że nie będziemy musiały wymieniać się przetworami tylko między sobą.


Nadszedł długo wyczekiwany dzień a my ciągle pod wpływem pozytywnych emocji z dnia poprzedniego czyli nagrania do TVP działałyśmy na pełnych obrotach.
Nawet nasza dzielna Sylwia , która ze wsi wróciła mocno przeziębiona stawiła się na miejscu.


Wybiła godzina zero !
Powoli przybywały kolejne osoby ze swoimi słoiczkami.
Tutaj z góry przepraszam , że nie pamiętam imion ale w tak krótkim czasie trudno jest wszystko opanować.

Zaskoczył mnie "Pan" z dużym aparatem i dużym plecakiem przetworów.
Cieszymy się ,że nasza akcja trafiła również do płci męskiej.
To niesamowite ,że nie tylko kobiety lubią robić przetwory.
Dziękuję za przybycie również "fance mojego bloga".
Nie wiem jak masz na imię ale fajnie ,że byłaś z nami wczoraj .
 Poniżej zdjęcia starego zeszytu babci tej dziewczyny - pozwoliłam zrobić sobie kilka zdjęć :)

Było dużo więcej ciekawych osobistości ale nie chciałabym nikogo szczególnie wyróżniać.
Każdy był dla Nas "Kulinarek" ważny tak samo.


Zanim przystąpiliśmy do konkursu i wymiany słoików goście mogli skosztować słodkich wypieków sporządzonych przez " Kulinarki" 


W knajpie zrobiło się gwarno jak w targowisku a do wymiany poszły pierwsze słoiki .
W tym czasie "JURY" obradowało a raczej zajadało się słoikowymi smakowitościami.

Konkurs na najlepszy "słodki przetwór" i najbardziej oryginalne opakowanie został rozstrzygnięty.
Do wygrania były książki o przetworach i etykietki  na słoiki zaprojektowane przez Marię Dek!


Kulminacyjnym momentem naszego spotkania była degustacja słodkich przetworów w formie mini kanapek na żytnim chlebie na zakwasie. 
Chleb znikał w mgnieniu oka !


Myślę ,że każdy wyszedł najedzony i dobrze "wymieniony" co dla Nas podlaskich gospodyń jest bardzo ważne!!!
Ja jestem bogatsza o kilka naprawdę ciekawych słoików a każdy  z nich zamierzam opisać  na blogu.

 Niektórzy z miłości do jedzenia  się karmili...

...a niektórzy z miłości do jedzenia się zagłodzili ...;-)

Na koniec przyznam Wam szczerze ,że pierwotnie pomysł na wymianę przetworów wydawał mi się  " taki sobie" ...
Dziś wiem ,że się myliłam i nawet nie wiecie jaką frajdę sprawiła mi wymiana!
Za rok powtórka z silną i liczną grupą Białostockich Bloggerów! 
A już wkrótce kolejna akcja "Kulinarek" czyli obchody Światowego Dnia Chleba o czym poinformujemy Was już niebawem!
Dziękuję za wszystko wspaniałym dziewczynom z Grupy Białostockich Bloggerek za pomysły , organizację i niezliczone pokłady pozytywnej energii , właścicielom klubokawiarni Labalbal za użyczenie nam lokalu a także wszystkim przybyłym za to ,że w nas uwierzyli !
Pozdrawiam 
Magda

6 komentarzy:

  1. Jaka super relacja :)Jak tylko będę w stanie sklecić sensownie kilka zdań to również zamieszczę swoją :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy za "kapitalne" popołudnie :) Wspaniale się bawiliśmy, właściwie to nadal jesteśmy pełni ekscytacji. Potwierdzamy wczorajsze słowa: doskonały pomysł i jeszcze lepszy klimat :)
    Pozdrawiamy serdecznie,
    Mr. & Mrs. Sandman

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wrażenie, że tam z Wami byłam:)
    Świetna impreza i super relacja:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł cudowny i wart powielania w innych miastach.Szkoda że ja nie z okolic bo chętnie bym dołączyła:)Życzę Wam wielu smacznych pomysłów na takie spotkania:)

    OdpowiedzUsuń