Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

czwartek, 27 września 2012

Nieformalna Grupa Białostockich Bloggerek Kulinarnych - relacja z nagrania do TVP!

Trywieża - zachód słońca za stodołą

Na wstępie przypomnę ,że Białostocka Grupa Bloggerek Kulinarnych zawiązała się pod wpływem kilku spotkań , na których okazało się ,że zamiłowanie do gotowania i blogowania i wspólna energia płynąca z każdej z nas jest najlepszym bodźcem do tego aby razem działać!
Każda z Nas jest inna , prowadzi blog i kuchnię w innym stylu a jedyną rzeczą , która nas łączy jest pasja do tego co robimy ;)
Szkoda, że nie potrafię przenieść wirtualnie pozytywnej energii jak się wytwarza podczas naszych spotkań !

Kąpiel błotna - tak żebyśmy były piękne w telewizji ;-)
Była z nami też Figa!

Kilka miesięcy temu zaproponowałam dziewczynom wspólne gotowanie  na wsi jako wyzwanie dla grupy .
Dla wielu z nas życie na wsi  to prawdziwie ekstremalne przeżycie.
Zimna woda , piec kaflowy zamiast kuchenki gazowej czy elektrycznej ale też bardzo pozytywne strony czyli eko warzywa , owoce  i przede wszystkim zioła z ogródka :)
Uwielbiam spędzać mój wolny czas w wiejskiej kuchni i chciałam się tym podzielić z całą grupą.

Tutaj się pracuje!

Tutaj jest efekt pracy!

Dziewczyny natychmiastowo chwyciły temat i bez zastanowienia zaczęłyśmy nasze przygotowania do wyjazdu .
Wówczas żadna z nas nie przypuszczała jeszcze jaki rozgłos przyniosą nam nasze działania gdyż do naszego wiejskiego gotowania przyłączyła się również telewizja .
Zapowiedź do całego programu , który będzie wyemitowany we wtorek 2 października w TVP Białystok w linku poniżej po 22 minucie:

wiadomości Białystok 


Hania i jej wykład :)

Białystok opuściłyśmy w piątek popołudniu kierując się do bardzo starej podlaskiej wsi usytuowanej przy Puszczy Białowieskiej zwanej Trywieża.
Trywieża to wieś licząca sobie ponad 370 lat a jej założycielem był magnat  Adam Kazanowski.
Jak głosi wiejska legenda Trywieża swoją nazwę zawdzięcza trzem wieżom stojącym w polu ( których tak naprawdę nikt nigdy nie widział)
Dzięki inicjatywie obecnego sołtysa wsi Konstantego Sołowianiuka wiemy ,że trzy wieże były ale tylko w herbie.
We wsi do dzisiaj zachowały się nieliczne drewniane domy z kolorowymi okiennicami  z czego jeden z nich pochodzi jeszcze z osiemnastego wieku.
Osobiście zdarzyło mi się w trakcie grzebania w ogrodzie wykopać carskie kopiejki - niestety nic nie warte dzisiaj ;-)
Trywieżę jak też i wiele okolicznych wsi  zamieszkują głównie wyznawcy prawosławia co wiąże się z gwarą białorusko - ukraińską jak też i wieloma lokalnymi przysmakami noszącymi nazwy zbliżone do wschodnich języków.
Przykładowo : Tołkanica , Hałuszki , Hołubki, Pieroh drożdżowy - mam nadzieję ,że kiedyś znajdę chwilę aby podzielić się z Wami przepisami na te dania.
W każdej wsi znajduje się drewniana cerkiew lub przynajmniej kapliczka a wszystko zachowane jest w niebiesko-żółtej tonacji.
Przykładowo cmentarz w Łosince - 4km od Trywieży.


To tyle na temat wsi i jej historii ...
Teraz o nas "Kulinarkach"
Piątkowy wieczór oprócz tego ,że miał być całkowicie poświęcony przygotowaniom  był też wieczorem integracyjnym.
Miałyśmy okazję bliżej się poznać , upichcić coś razem na kolację ( były pyszne placki ziemniaczano- dyniowe , które Edyta świetnie przyprawiła a tarkował chyba każdy ;-)
Fotorelacji z wieczorka nie będzie bo zostaje naszą słodką grupową tajemnicą.
Niestety nie wydarzyło się nic co mogłybyśmy zapamiętać na długo , nikt nie straszył , nikt nie pukał do okien a dziewczyny budząc się rano oświadczyły ,że dawno im się tak dobrze nie spało ;-)
O zgrozo! Ja nie spałam prawie wcale ,jako gospodyni chciałam zadbać o gości i oddałam im wszystkie koce i nakrycia zostając przy tym z jedną cienką kołdrą i zmarzłam okropnie!
No cóż , najważniejsze ,że goście byli zadowoleni ;-)


Po kąpieli błotnej czas na "make-up"

Pozostało już tylko czekanie na przyjazd ekipy telewizyjniej.
W międzyczasie okazało się ,że brakuje nam oleju do smażenia placków drożdżowych i odwiedziłyśmy okoliczny GS, który o 8 rano przepełniony był chwiejnymi rolnikami jak też ich przepracowanym i uzupełnionym procentami  zapachem . 
Jak ktoś ma wątpliwości jak się zaczyna dzień rolnika na Podlaskiej wsi to można wstąpić do Gs-u wczesnym rankiem ;-)
Malo tego GS otwarty jest od 5.30 do 8.30 a następnie dopiero o 18.00 ;-)


Ostatni posiłek - na sucho - chleb z masłem ;-)
Brownie z gruszkami Ewy

W końcu przyjechała  najwspanialsza ekipa telewizyjna jaka może istnieć w tym kraju.
Współpraca poszła sprawnie , trochę pichciliśmy w kuchni , trochę grzebaliśmy się w ogrodzie aby na koniec wspólnie biesiadować zajadając się przysmakami jakie przyrządziłyśmy.


Soczewiaki Edyty
Zupa grzybowa Sylwii

Ciasto z e śliwkami Hani


Cudowny dżem dyniowy z wanilią - produkcji Ewy

Edyta zrobiła swoje popisowe Soczewiaki - dla mnie rewelacja - uwielbiam soczewicę.
Sylwia zrobiła najpyszniejszą zupę grzybową pod słońcem - zabrałam nawet trochę do domu 
Ewa i Hania zrobiły deser czyli ciasto - Ewa Brownie z gruszkami a Hania ciasto ze śliwkami - ubolewam ,że nie mogłam spróbować.
Ja przygotowałam pyzy z mięsem - nie wiem jak smakowały bo jakoś tak wyszło ,że nie spróbowałam.


Blogowanie i gotowanie

Wspólnie robiłyśmy placki drożdżowe smażone na piecu kaflowym .
Poza tym był kompot jabłkowy  a z procentów "bimber miętowy"
Oczywiście był też razowy chleb z prodiża ;-)


wykład pt. jak zrobić drożdżowe placki 
Smażymy a bardziej palimy placki ;-)


Było fantastycznie czego niestety nie da się przekazać tekstem lub zdjęciem .
Namiastkę naszych przeżyć będzie można zobaczyć już niebawem a link do filmu na pewno zamieszczę na blogu.



Moje dwie ulubione fotki czyli przyjemne z pożytecznym - wykop ziemniaki a potem wykąp się jak się ubrudziłaś ;-)
Nowy program Tv - Hania w ogrodzie ;)

Ponownie dziękuję cudownej ekipie TVP Białystok za profesjonalizm jak też ciepłą atmosferę jaką mieliśmy na planie!
Dziewczynom z grupy dziękuję za to ,że pomimo odmiennych zainteresowań kulinarnych podjęły wyzwanie i pokazały ,że nasza grupa choć "młoda" daje radę w każdych warunkach.
Dziękuje :-) Magda 


Wiejska Biesiada

Żegnaj Trywieska przygodo !




 





7 komentarzy:

  1. Pozdrawiam Białystok, ja jestem z niedalekich Moniek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Magda, czytałam z zainteresowaniem:). To musiało być naprawdę fajne spotkanie:). I koszulkę miałaś "regionalną";). Ciekawa jestem produkcji TV;) Koniecznie podaj ten link, jak już wszystko będzie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki !
    Koszulka wybrana nie przypadkowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajnie się dzieje, gratulacje :) ale najbardziej zaciekawiło mnie jedno, a mianowicie ci rolnicy spod GSu. sama jestem córką rolników i z własnych obserwacji wiem, że opisani panowie bardziej wyglądają na 'wioskowych meneli', którzy z rolnictwem wspólnego wiele nie mają, może kiedyś byli pracownikami PGRu, i tyle. chyba, że na Podlasiu wygląda to inaczej niż na Ziemi Lubuskiej, na której się wychowałam :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Widać, że fantastycznie spędziłyście razem czas! :) Czekamy na link do filmu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ola masz absolutnie rację!
    Napisałam to bardziej pod kątem żartu ale powiem Tobie ,że ci menele niestety za rolników się uważają !

    OdpowiedzUsuń