Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

czwartek, 13 września 2012

Chleb z prodiża



Dzisiaj obiecany wcześniej post o pieczeniu chleba w prodiżu!
Piekarze amatorzy i profesjonaliści wiedzą doskonale ,że pieczenia chleba w prodiżu to  niemalże profanacja wszelkich zasad dotyczących wypieków na zakwasie.
Wiem o tym także i ja.
Jak już wcześniej pisałam ,spędzając urlop nie miałam innej możliwości upieczenia chleba jak w prodiżu.
Był to prawdziwy eksperyment i już po kilku pieczeniach udało mi się osiągnąć chleb idealny.
Opisuję to wszystko ponieważ wiem ,że wśród czytelników bloga jak też i wśród moich klientów jest wiele osób , których piekarniki przypalają lub nie dopiekają chleba. 
Są również osoby , które nie posiadają piekarnika a tylko prodiż i jest to dla  nich jedyna alternatywa upieczenia domowego pieczywa.

Pierwsze chlebki urlopowe powstawały w bardzo starym prodiżu , który miał pewnie z 15 lat.
Chlebki paliły się z góry (w trakcie pieczenia przykrywałam je folią aluminiową - było lepiej) a z dołu były jasne i niedopieczone.
W moim nowym , pięknym , błyszczącym prodiżu jest opcja pieczenia z góry i z dołu co pozwala na odpowiednie wypieczenie chleba.
Początkowo wyrabiałam ciasto jednofazowe .
Znaczy to ,że po wyrobieniu ciasta przekładałam je od razu do prodiża do wyrastania.
Chlebek wyrastał około 6 godzin.
W tym przypadku chlebek był zawsze wypieczony ale zapadał się lekko w środku.
Postanowiłam to poprawić.
Kolejnym postępem w pieczeniu było ciasto dwufazowe.
Wyrabiałam część mąki ,wody i zakwasu z przepisu na chleb i odstawiałam na 8-10 godzin.
Następnie dodawałam resztę składników i po dokładnym wyrobieniu przekładałam do wyrastania do prodiża.
Chlebek wyrastał około 2-3godzin.
Efekt był zaskakująco dobry.
Mój chleb po raz pierwszy w życiu przypominał wyglądem , smakiem i konsystencją dawniejszy chleb mojej babci.
Przyznam szczerze , że smakuje mi nawet lepiej niż ten z piekarnika.


Wady i zalety pieczenia w piekarniku :
Chleb jest wilgotny , ma miękką skórkę i jest naprawdę długo świeży ...
Wadą jest to ,że ma lekko popękaną skórkę.

Kilka porad dla chcących skorzystać z takiej metody:
 1.Prodiż najlepiej wyłożyć papierem do pieczenia wysmarowanym olejem.
Chleb wyskakuje idealnie i może ostygnąć poza prodiżem zaraz po upieczeniu.

2.Jeżeli posiadasz prodiż z opcją pieczenia góra-dół to włącz dół na pół godziny przed pieczeniem chleba.
Następnie misę prodiżową stawiasz na rozgrzaną platformę dolną.

3. Kontroluj chleb w trakcie pieczenia ale nie otwieraj pokrywy przez pierwsze 40 min .
Wyłącz dół w połowie pieczenia , zapobiegnie to przypaleniu.

4. Czas pieczenia jest nieokreślony dokładnie ale trwa to około 1,5 do 2 godzin .

5 . Jeżeli pieczesz w prodiżu starego typu to po około 30- 40min pieczenia przykryj chleb dodatkowo folią aluminiową - zapobiegnie to przypaleniu z góry .

6. Po pierwszych 40 minutach pieczenia uchylaj lekko pokrywę aby wypuścić parę.

Jeżeli ważne informacje pominęłam to można do mnie pisać na maila lub w komentarzu , chętnie podzielę się doświadczeniami.
Pozdrawiam 
Magda


5 komentarzy:

  1. moja ciocia piekła lata temu chleb w prodiżu, pyszny był i rozchwytywany. a mąkę na niego wujek mielił w żarnach w piwnicy. to były czasy!

    OdpowiedzUsuń
  2. z jakiego przepisu na chleb tym razem korzystałaś?:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olu - takie czasy niestety juz nie wrócą ale zawsze można sobie zafundować namiastkę przeszłości :)

    Jeżeli nie podaję konkretnego przepisu to stosuję przepis bazę zasięgnięty kiedyś U Liski.
    500 g mąki - w tym chlebie żytnia 1400
    150 g zakwasu ( z mąki żytniej 2000)
    300 g wody ( mniej więcej )
    1 łyżeczka soli

    Na chleb do prodiża potrzeba podwójnej porcji !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie się prezentuje! Bardzo pyszny. :)

    OdpowiedzUsuń