Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

piątek, 27 kwietnia 2012

Makaron domowy z semoliny


Po bardzo udanym eksperymencie z ciastem pierogowym na bazie semoliny postanowiłam również zrobić makaron.
Niestety tekstem nie przekażę jak ogromna różnica jest w jakości makaronu jeżeli do jego produkcji używamy semoliny.
Makaron był rewelacyjny !!!
Część ugotowałam po zrobieniu a resztę zasuszyłam i ugotowałam po około 2 tygodniach.
Obie wersje były fantastyczne.
Przepis zasięgnęłam ze strony Burczy mi w brzuchu :-)
Gorąco polecam!

Składniki:
400g mąki semolina
200g mąki pszennej tortowej (typ 450)
3 jajka
4 łyżki oliwy
ok. pół filiżanki letniej wody
pół łyżeczki soli
Wykonanie:
Wszystkie składniki połączyć ze sobą.
Zrobiłam to przy użyciu robota z hakiem ale równie dobrze można zagnieść ręcznie.
Ciasto należy podzielić  na mniejsze porcje i przy użyciu maszyny do makaronu wałkować a następnie wycinać makaron.
Należy cały czas podsypywać ciasto mąką aby makaron się nie sklejał.
Gotowy makaron pozostawiamy na deseczce lub wieszamy na wieszaku ( taki do ubrań) tak aby się nie posklejał.
Teraz wystarczy zdecydować czy chcemy makaron zasuszyć czy gotować natychmiast .
Obie wersje są równie smaczne.
Jeżeli nie posiadamy maszyny do makaronu , możemy go wałkować i wykrajać metodą tradycyjną.
Będzie to na pewno bardziej pracochłonne i czasochłonne.
Makaron gotujemy kilka minut na osolonym wrzątku i przyrządzamy wedle gustu .
Nadaje się absolutnie do wszystkich potraw na słodko i słono.
Smacznego!

4 komentarze:

  1. fantastyczna sprawa z tym makaronem:)
    Pozdrawiamy Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja bym chciała mieć taką maszynę;) Idealny makaron ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach,cudowny! I masz wspaniałą maszynkę! :)
    Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  4. przy wyrabianiu cista na makaron wspomagam się robotem. Ciasto wychodziło rewelacyjne, a praca uproszczona. Postanowiłam użyć semoliny. Koszmar, ciasto nie dało się wyrobić. Twarda gruda. Wolę tradycyjną mąkę.

    OdpowiedzUsuń