Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

piątek, 20 kwietnia 2012

Czekoladowy tort naleśnikowy z herbatą matcha



Przekonałam się już na 100% ,że nie lubię herbaty matcha!
Tort wyszedł niezwykle efektowny.
Jeżeli chodzi natomiast o smak to dla mnie przeszkadzał posmak matchy.
Chociaż inni nie narzekali to ja następnym razem zrobię nadzienie miętowe :)
Dla odważnych pozostawiam do wyboru wypróbowanie tego przepisu z herbatą matcha lub też zastąpienie jej czymś innym :)
Zapraszam!


Masa serowa:
500 g białego mielonego sera (można użyć mascarpone)
150 g cukru pudru (jeżeli lubimy mocno słodkie to więcej)
2 łyżki domowego cukru waniliowego
2 łyżki herbaty matcha(opcjonalnie)
można również dodać kilka kropli barwnika zielonego dla zaostrzenia koloru

Wszystkie składniki masy serowej dokładnie razem utrzeć.



Ciasto na naleśniki: (inspirowałam się przepisem z Kwestii Smaku)
100 g masła
100 g ciemnej czekolady
2 szklanki mleka
1 cukier waniliowy
2 łyżki kakao
3 jajka
1/2 szklanki cukru
300 g mąki pszennej

W garnuszku podgrzewamy mleko , dodajemy do tego masło i czekoladę.
Podgrzewamy tak długo aż wszystko się rozpuści.
Mąkę mieszamy z cukrem , cukrem waniliowym i kakao.
Dodajemy do tego jajka i przestudzone mleko z czekoladą i masłem .
Mieszamy najlepiej mikserem do uzyskania jednolitej konsystencji.
Jeżeli ciasto jest zbyt gęste to należy dodać wody (najlepiej gazowanej)
Z tak przygotowanego ciasta smażymy cienkie naleśniki (na teflonowej patelni bez tłuszczu)
Wystudzone placki smarujemy cienko masą serową .
Na koniec posmarować również wierzch i boki całego tortu.
Obficie posypać kakao po wierzchu.
Schłodzić w lodówce.
Smacznego!

14 komentarzy:

  1. Wygląda po prostu OBŁĘDNIE! :)
    Gratuluje wytrwałości w smażeniu tak cienkich naleśników!

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja lubię smak herbaty matcha,a tort robi wrażenie nieziemskie ,że tak sie wyrażę

    OdpowiedzUsuń
  3. Matcha to jest to co lubię najbardziej. Dodałam do listy obowiązkowych dań do zrobienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak smakuje matcha, ale kolor tego tortu jest bombowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Matchy nie próbowałam, więc może poczekam aż wypróbujesz nadzienie miętowe? Choć dla takiego efektu zniosę chyba wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie próbowałam jeszcze matchy, ale chodzi za mną od dawna. Torcik wygląda obłędnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. ojej, jak zielono ;] wiosennie ;]
    nie mogę stwierdzić, czy by mi smak odpowiadał (bo wygląd jak najbardziej tak!),
    gdyz nigdy nie próbowałam herbaty matcha. czas się przekonać xd

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow! ALeż wspaniale wygląda! Niesamowity jest ten tort.
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tort robi kapitalne wrażenie. A tej herbaty jeszcze nie piłam....

    OdpowiedzUsuń
  10. Coś pięknego! :) Ale ja nie umiem smażyć naleśników bez tłuszczu :( Muszę mieć chociaż kapkę oleju rzepakowego. Po części dlatego, że mi przywierają do patelni, a po części dlatego, że tak jest zdrowo (omega-3, obniżenie cholesterolu, witaminki...) :) Czy bardzo będzie przeszkadzać, jeśli naleśniki będą ciut tłuste?

    OdpowiedzUsuń
  11. Absolutnie nie, pod warunkiem ,że nie będą się topiły w tłuszczu ;-)
    Moja siostra ma fajny system smażenia naleśników z małą ilością tłuszczu.
    Nalewa olej do małego spodka moczy w nim kawałek zwiniętego ręcznika papierowego , po czy "pędzluje" tym patelnię. Naleśniki wówczas smażą się na minimalnej ilości tłuszczu i nie przywierają.
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń