Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

sobota, 2 lipca 2011

Pomidory suszone w oliwie


Pogoda latem nie zawsze sprzyja wedrówkom i spędzaniu wolnego czasu na powietrzu.
Są takie dni jak dzisiaj ,kiedy ulewa za oknem trzyma nas w domu.
Warto takie chwile poświęcić na domowe przetwory.
Lato zamknięte w słoiku ociepli nam zimowe wieczory kiedy już takie nadejdą.
W zeszłym roku wypróbowałam przepis Olgi Smile na suszone pomidory w oliwie.
To był strzał w dziesiątkę! Jest to rewelacyjny dodatek do świeżego domowego chlebka.
Pomidory można również dodawać do sałatek , ryby ,mięsa i jak tylko wyobrażnia nam podpowie :-)
Polecam!

Do wykonania potrzebujemy:

pomidory podłużne ( chodzi tu o odmianę bardzo mięsistą i zawierająca mało soków)
zioła dowolne (ja dałam bazylię, oregano , tymianek)
oliwa 
ocet
czosnek

Wykonanie:
Pomidory przekrajamy wzdłuż na połowki.
Wydrążamy gniazdo nasienne a następnie każdą połówkę lekko solimy.
W oryginale suszymy pomidory w słońcu przez 4 dni ale jeżeli mieszkamy z dala od słonecznej Italii słońce zastępuje piekarnik.
Układamy ciasno na blaszce i suszymy z uchylonymi drzwiczkami w temp. 60-70 st C.
Jeżeli piekarnik ma opcję termoobiegu to również należy tego użyć.
Pomidory wyjmujemy gdy są pomarszczone i suche ale jeszcze lekko wilgotne w środku.
Nie suszymy ich na wiór!!!
Wkładamy wszystkie do miski , dodajemy zioła i koniecznie na 5 kg świezych pomidorów 1 łyżkę octu.
Wszystko dokładnie mieszamy.
Do każdego słoiczka dodajemy kilka ząbków czosnku i suszone pomidory.
Dobrze jest przycisnąć łyżką do dna żeby nie wypływały na wierzch po zalaniu olejem.
Oliwę lub olej roślinny (ja robiłam na "oliwierze") rozgrzewamy do temperatury ok.80-90 st.C.
Zalewamy każdy słoik tak aby olej pływał conajmniej 1 cm ponad pomidorami.
Słoiki zakręcamy i odstawiamy. Można je przewrócić do góry dnem ale ja zostawiałam bez przewracania i też się powekowały.
Teraz pozostaje już tylko upiec pyszny domowy chleb i zajadać się pysznymi pomidorkami.
Smacznego!

Ps. olej pozostały po zjedzeniu pomidorów można użyć do smażenia!
Pyszne rzeczy na tym wychodzą :-)

8 komentarzy:

  1. och, piękne ujęcie.
    i cudowne pomidory. słoneczne wakacje, letni aromat i smak zamknięte w takim weku... och, wspomnienie radosnych chwil lata ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. fajne zdjęcie, ja moje suszę na słońcu ale w sierpniu dopiero:) pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Super sprawa, takie pomidorki!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. wow...bardzo lubie takie pomidorki,zawsze mam maly sloiczek w lodowce,ale sama jeszcze ich nie robilam.super!!napewno smakuja lepiej niz te ze sklepu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Znacznie lepsze od sklepowych!

    OdpowiedzUsuń
  6. Waniliowe gruszki? Cudo! Zresztą, wszystko świetne. U mnie robi takie rzeczy Babcia. Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawie to wygląda, muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń