Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

niedziela, 29 maja 2011

Miód z mniszka


Jest już za późno żeby zrobić miód z mniszka ale być może w następnym roku komuś się ten przepis przyda.
Jestem kolejną blogerką która się skusiła na wypróbowanie tego przepisu.
Podeszłam do tego z dystansem i zrobiłam pierwszą porcję z 500 kwiatków.
Kiedy już poznałam smak doszły kolejne 2 porcje z 1000 kwiatów.
Mam spory zapas na zimę :-)
Jednym słowem miód jest rewelacyjny w smaku a do tego dochodzą jeszcze walory zdrowotne.
Polecam zrobienie tego miodu każdemu!

Składniki:
500 kwiatków mniszka lekarskiego
1 litr wody 
1kg cukru
1 cytryna

Kwiatki mniszka po zebraniu rozkładamy  na papierze na jakiś czas , żeby owady w nich mieszkające miały czas się wynieść!
Następnie wkładamy je do garnka, dodajemy umytą i pokrojoną w plastry cytrynę i zalewamy wodą.
Całość gotujemy 20 min i odstawiamy na 24 godziny.
Po tym czasie odcedzamy kwiatki , najlepiej przez gazę lub lnianą ściereczkę.
Kwiatki wyrzucamy a do płynu dodajemy cukier i gotujemy na małym ogniu przez około godzinę.
Odstawiamy na 24 godziny.
Ponownie gotujemy miód na małym ogniu około 1-1,5 godziny aż miód po lekkim ostygnięciu będzie lekko ciągnący. Trzeba systematycznie sprawdzać konsystencję i na wyczucie wymierzyć czas gotowania ponieważ miód łatwo jest przegotować i wówczas będzie ciemny z posmakiem goryczki.
Teraz miód rozlewamy do słoików, zamykamy i odstawiamy na półkę z przetworami , niech czeka na zimę; -)
Smacznego!

14 komentarzy:

  1. Zawsze jestem pełna podziwu kiedy czytam przepis na miód z mniszka:) Zerwać 1000 kwiatków :) Muszę kiedyś poprosić o pomoc dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  2. już się zbieram do niego kolejny rok...cóż może się uda przy kolejnym wysypie mniszków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapisuję na kolejny rok i zrobię koniecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tez robiłam, rok temu i teraz - kuruję się nim właśnie z przeziębienia i jak mlecze zakwitną drugi raz, to znowu zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę koniecznie wypróbować :) Dzieć będzie miał okazję do nauki liczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. na pewno kiedyś wypróbuje ten przepis. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już drugi rok zabieram się do zrobienie tego miodu i znowu zapomnialam na czas

    OdpowiedzUsuń
  8. Łał! Tysiac kwiatkow??? :) Szkoda, ze juz sie nie da zobic, wiec nie sprobuje... No chya, ze mnie poczestujesz ;)))
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam z dzieciństwa jak moja mama razu pewnego robiła taki miód. Może teraz ja powrócę do korzeni...

    OdpowiedzUsuń
  10. On jest pyszny:) Kiedyś dostałam słoiczek od dobrej duszyczki. Pyszny miodzik:)

    OdpowiedzUsuń
  11. wow, obfite zbiory :) pysznie zaszalałaś!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję wszystkim za komentarze ;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. A u nas nadla pełno mniszków :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Teraz jest ten czas a właściwie już się powoli kończy bo jest coraz więcej dmuchawców!

    OdpowiedzUsuń