Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

wtorek, 22 marca 2011

Wiosenne Jagodzianki


Wraz ze zmieniającą się aurą zmienia się również domowe "menu"!
Chociaż moje jagodzianki są z mrożonymi owocami to smakowały jak letnie :)
Zapraszam do wiosennego pieczenia :)

Składniki:
500 g mąki ( u mnie chlebowa 750)
1 i 1/2 łyżeczki drożdży instant
szczypta soli
1 szklanka mleka
1 jajko 
1/4 szklanki oleju
1/2 szklanki cukru
2 łyżki cukru waniliowego

Nadzienie:
300g jagód ( u mnie mrożone)
3 łyżki cukru
1 łyżka mąki ziemniaczanej

Składniki nadzienia wymieszać.

Dodatkowo:
Jajko do smarowania 
lukier

Mąkę wymieszać z drożdżami , dodać sól.
Wlać mleko, wbić jajko i  wymieszać.
Wlać olej i dodać resztę składników.
Zagnieść miękkie i elastyczne ciasto.
Zostawić na godzinę do wyrośnięcia.
Następnie odgazować , zwinąć w rulon i podzielić na 16 części.
Z każdej uformować kulę i zostawić na kolejne 15min.
Każdą kulę rozpłaszczyć na placek i nadziewać jagodowym farszem.
Lepić bułeczki tak jak się robi pierogi.
Docisnąć i złączeniem w dół umieszczać na natłuszczonej blaszce.
Odstawić na 45 min.
Wyrośnięte jagodzianki posmarować rozbełtanym jajkiem.
Piec 15 min w piekarniku nagrzanym do 220st C.
Po upieczeniu jeszcze ciepłe polukrować!
Smacznego!




 

14 komentarzy:

  1. Wyglądają wspaniale, na szczęście mam jeszcze zamrożone jagody więc napewno wypróbuję :)
    Jeszcze nigdy nie robiłam drożdżówek z mąki chlebowej, czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja niestety zapas jagód wyczerpałam:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety również muszę poczekać do sezonu jagodowego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak mi się marzy taka jagodzianka :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. jakie śliczne! :) aż ślinka cieknie

    OdpowiedzUsuń
  6. robiłam bułeczki z tego przepisu. przepyszne. ale narobiłaś mi smaku na jagodzianki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudowne jagodzianki! Jadłam jagodzianki chyba w lipcu ostatnio:)

    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  8. O rrany - kuszenie takimi jagodziankami na przełomie zimy i wiosny powinno być karalne...gdzie ja teraz zdobędę jagody?

    OdpowiedzUsuń
  9. Magdo,ale miałaś smacznie! Ja o tej porze nawet nie wpadłam bym na jagodzianki... Teraz "utylizuję mrożone żurawiny i maliny:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To już nie wiosna, a normalnie lato :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę wziąć się za mrożone owoce, może to jest dobry pomysł na przywołanie ciepła tej wiosny ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj, przypomniałaś, że lato już całkiem niedaleko. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nie mam mrozonych jagod :(,no nic zostalo mi tylko popatrztec.

    OdpowiedzUsuń