Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

czwartek, 3 lutego 2011

Pączki



W karnawale nie może zabraknąć pączków :)
Ostatnio wypróbowałam wszystkie przepisy Dorotus na pączki!
Smiało polecam każdy z nich ...pączki wychodzą lekkie i puszyste.
Potwierdzam również to co autorka napisała na swoim blogu co do białych obwodów na pączkach.
Tylko dobrze wyrobione ciasto gawarntuje nam ,że pączki usmażą sie z krążkami.
Przyznam jednak , że bardzo ciężo jest wyrobić ręcznie ciasto żeby taki efekt uzyskać.
Moje wyrabiane było "maszynowo" !
Zachęcam wszystkich do smażenia karnawałowych pączków :)
Przepis z bloga Dorotus (z moimi małymi zmianami) a po oryginał zapraszam tutaj !


Składniki: 
600 g mąki pszennej + kilka łyżek do podsypywania 
3 małe jajka
100 g masła, roztopionego 
70 g cukru z wanilią 
1/2 łyżeczki soli 
2 łyżki rumu 
250 ml letniego mleka 
40g świeżych drożdży
olej, do smażenia 
konitura do nadziewania





 Z drożdży, 2 łyżeczek cukru , odrobiny mleka i 2 łyżek mąki zrobić rozczyn i odstawić do wyrośnięcia.
Do miski wsypać mąkę i resztę składników( oprócz masła) oraz rozczyn.
Wyrobić ciasto, ręcznie będzie to trwało bardzo długo a maszynowo około 6 min.
Pod koniec wyrabiania dodać rozpuszczone masło.
Wyrobione ciasto włożyć do oprószonej mąką miski i odstawić do wyrośnięcia.
Powinno podwoić swoją objętość.
Następnie formujemy pączki.
Pączki można wykrajać szklanką i pozostawić je do wyrośnięcia bez nadziewania.
Ja nadziewam pączki przed smażeniem i tak również wychodzą z krążkami.
Pączki po uformowaniu układamy na oprószonym mąką blacie i przykryte ściereczką odstawiamy do wyrośnięcia.
W zależności od temepartury jaka panuje w pomieszczeniu może to trwać nawet około 1-1,5 h.

Smażymy w głębokim tłuszczu , w temp. około 180 st na złoto.
Po usmażeniu układamy na papierze a następnie ostudzone posypujemy cukrem pudrem albo polewamy lukrem .
Smacznego !

12 komentarzy:

  1. no to mi smaka zrobiłaś! Ja w tym roku nie będę na Tłusty Czwartek w domu więc obejdę się smakiem.. chyba że uda mi się jakieś usmażyć mimo diety Taty ;) i schowam je głęboko w brzuchy by go nie kusiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyszly Ci przecudne,uwielbiam takie ,ktore maja taka jasna obwodke po srodku.

    OdpowiedzUsuń
  3. takie domowe i puchate są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. noramlnie co drugi blog to przepisy na pączki, ale to dobrze przygotujmy sie na 3ego :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogę się poczęstować tym pierwszym?;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Częstujcie się do woli ale tylko wirtualnie bo w realu już nic nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cudne uwielbiam takie domowe pączki...;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne śnieżne kule :) Zapowiadają się niezwykle smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. wspaniale paczusie:) ale narobilas mi smaku, wiec chyba w koncu wezme sie za paczki, bo juz mi sie snia po nocach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyglądają te pączki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgadzam się! Ja bym strzepała (matko co za słowo ale nie mam innego na języku) i polała lukrem mlask! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też lubie z lukrem ( bez strzepywania :P ) ale te były zamówione z cukrem pudrem :) Protest domowników przed lukrem...

    OdpowiedzUsuń