Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

piątek, 4 lutego 2011

Krupnik Litewski


...to nie zupa ;)
Kolejna propozycja na zimne wieczorki.
Do gotowego krupniku rozlanego do butelek wrzuciłam laskę wanilii i odstawiłam na kilka dni.
Efekt był bardzo miodowo-waniliowo-przyjemny !
Polecam

Składniki:
1szk. miodu
1/4 l wody
1/2 l spirytusu
1/4 laski wanilii
1/4 gałki muszkatałowej
1 dag cynamonu 
2 goździki
kawałek skórki pomarańczowej lub cytrynowej

Zagotować wodę z miodem , wrzucić utłuczone przyprawy i podgotować chwilkę na małym ogniu.
Odstawić na pół godziny, przecedzić i jeszcze raz zagotować.
Przelać do słoja, wystudzić. Dodać spirytus i dokładnie wymieszać.
Rozlać do butelek. Można wrzucić laskę wanilii dodatkowo.
Odstawić na kilka dni w chłodne miejsce!

11 komentarzy:

  1. Świetny pomysł. Będę musiała zrealizować, bo brzmi wspaniale.v

    OdpowiedzUsuń
  2. O wow! Musi być świetny! Podoba mi się ten pomysł:)
    Pozdrowienai:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł! i kolorek ma krupnik genialny :
    faktycznie myślałam, że to przepis na zupę będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm, bardzo aromatyczny trunek

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowity pomysł i rzeczywiście wyborny na ten zimowy czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. tak na rozgrzewke kieliszeczek to ja poprosze:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widać że ja to jakoś na etapie karnawałowo-imprezowym jestem bo nie o zupie pomyślałam :P
    Dobry krupnik nie jest zły!

    OdpowiedzUsuń
  8. oj, oj...
    i jak tu nie pic? xd
    wspaniały krupnik.

    OdpowiedzUsuń
  9. z tym cynamonem to ja się piszę na odrobinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz co? To nawet dobrze, że to nie zupa jest :)
    TEN krupnik to smak szlachetny :)))
    Uwieeelbiam i nie omieszkam sobie zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś będąc w restauracji z kolegą zamówiłem u kelnera "2x krupnik". Kolega szybko mnie skorygował: dla mnie nie,jestem najedzony i nie chcę zupy!.....Do kelnera: proszę nie słuchać kolegi i zrealizować zamówienie....Jakie było ździwienie jak kolega spróbował krupnika z kieliszka......

    OdpowiedzUsuń