Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

piątek, 18 lutego 2011

Czarnoleskie odwrócone babeczki



Dzisiaj oprócz nowego przepisu również nowa odsłona mojego bloga :)
Bardzo długo zastanawiałam się nad grafiką strony głównej.
Niedawny przegląd starych zdjęć okazał się pomocny.

W ciepłe dni to okno zawsze jest otwarte a przy nim stół na którym babcia rozczyniała ciasto.
Wszystko ciągle jest na swoim miejscu tak jak na tym zdjęciu sprzed 40 lat.
Babcia też jest ale już nie piecze bo ma 91 lat :)
...szkoda , ja najbardziej lubiłam jej drożdżówki z cynamonem!

O drożdżówkach innym razem a dzisiaj babeczki z wiśniami.
Oryginalnie nazywają się " black forest upside-down cakes i są autorstwa Marthy Stewart.
Do pieczenia powinno sie użyć szerokich foremek ale ja upiekłam w formie do mufinek.
Zapraszam :)

Czarnoleskie odwrócone babeczki
  na 12 sztuk

110 g masła lub margaryny
100 g jasnego brązowego cukru
90 g mąki pszennej
słoik wiśni w syropie (bez pestek)
1/2 szk kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
2 żółtka
6 łyżek mleka



Wykonanie:
W garnuszku rozpuścić 2 płaskie łyżki masła, 2 łyżi cukru brązowego i łyżeczkę soku z wiśni.
Formę na mufinki wyłożyć papilotkami i do każdej wlać odrobinę powstałej mieszanki.
Ułożyć w każdym otworze odsączone z soku wiśnie tak aby przykryły dno.
Właczyć piekarnik i nagrzać go do temperatury 175 st C.
W tym czasie przygotować ciasto.
Do miski wsypać, mąkę, kakao, sól i proszek do pieczenia. Wymieszać.
W oddzielnym naczyniu zmiksować resztę masła i cukru i dodać żółtka.
Kiedy masa będzie już gładka dodać suchą mieszankę i na koniec mleko.
Gotową masę nakładać na przygotowane wcześniej wiśnie.
Pamiętajmy , że to nie będą zwykłe mufinki i trzeba je po upieczeniu odwrócić więc nie należy nakładać zbyt dużo ciasta. Wystarczy do połowy głebokości.
Formę wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy około 20-30 min .
Upieczone babeczki studzimy , wyjmujemy z formy , odwracamy i zdjemujemy papilotkę.
Gotowe babeczki można podawać z bitą śmietana.
Smacznego!

15 komentarzy:

  1. Magoldie wspaniały pomysł na muffiny:)świetnie wygladają:) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej , rewelacyjnie i wyglądają i tak muszą smakować

    OdpowiedzUsuń
  3. Babeczki wspaniałe, a odsłona bloga łapie za serce. To zdjęcie jest magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za komentarze :)
    To prawada - to zdjęcie jest magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Są śliczne. Uwielbiam smak ciasta czekoladowego i wiśni:)Dla mnie niezastąpione połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj podobają mi się, podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah, cudne. Uwielbiam muffiny z wiśniami. Mój ulubiony przepis gdzieś się niestety zawieruszył, a domowe drylowane wiśnie w syropie już zużyte. Ale kupię, kupię, zrobię na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  8. Boskie są Twoje babeczki! A jaki ładny szablonik u Ciebie !:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne są :) z kleksikiem bitej śmietany byłyby 100% czarnoleskie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Magdo, te babeczki są absolutnie cudowne!

    OdpowiedzUsuń