Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

sobota, 26 lutego 2011

Azjatyckie zakręcone pączki


Skusiłam się na wypróbowanie tego przepisu głownie ze względu na oryginalny wygląd.
Jeżeli chodzi o smak to już po przepisie wiedziałam ,że mnie na nogi nie powali.
Są  zwykłe a  posypka z cukru i cynamonu dodaje im "charakteru".
Przepis zaczerpnięty ze strony The knead for bread.
Zapraszam!

Składniki:
3 szklanki mąki pszennej
2/3 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
1 1/2 łyżeczki sody
około 1 - 1 1/4 szklanki  ciepłej wody

Posypka:
1/2 szklanki cukru
1 1/2 łyżeczki cynamonu



Suche składniki ciasta wymieszać w misce.
Powoli dolewać wodę i wyrabiać ciasto.
Ja zrobiłam to "maszynowo" około 3 min.
Ciasto powinno mieć podobną konsystencję jak na pierogi.
Gotowe ciasto przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na godzinę.
Po tym czasie dzielimy ciasto na 8 części ( ja zrobiłam więcej a mniejsze porcje)
Każdą część rolujemy dłońmi na około 20 cm wałeczki.
Dobrze jest posmarować powierzchnię na której to robimy olejem.
Gotowe paski przykrywamy folią spożywczą.
Teraz powracamy do naszego pierwszego wałeczki i staramy się go jeszcze bardziej rozwałkować.
Kiedy jest już dłuższy o kolejne 20 cm kręcimy końcówki wałeczków w przeciwnym kierunku.
Dobrze jest poprosić o pomoc dziecko , które przy okazji będzie miało dobrą zabawę.
Pomocnik trzyma jedną końcówkę a my kręcimy po przeciwnej tak długo aż otrzymamy maksymalnie zakręcony pączek :)
Pączki smażymy w głebokim , gorącym tłuszczu po 40 sekund na stronę.
Jeszcze gorące obtaczamy w posypce z cukru i cynamonu.
Smacznego!

...mój mały pomocnik Oli 

z ostatniej chwili...Oli to mój siostrzeniec, ja nie posiadam jeszcze pociech więc się pocieszam "cudzymi"

14 komentarzy:

  1. To zdjecie z pomocnikiem jest najslodsze!!,a pomysl rewelacyjny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale Oliemu widać zasmakowały...ten wzrok mówi wszystko:)Olinki to fajne chłopaki:) wie coś o tym:) pozdrawiam małego pomocnika i jego mamusię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale świetnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za pozdrowienia :)
    Sprostuję tylko , że Oli to mój siostrzeniec ...ja nie mam jeszcze dzieci :) ...ale jestem ciocią aż siedmiorga :))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł z tymi pączkami.

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne zakrętaski i rewelacyjne zdjęcie! Serdecznie zapraszamy do nas http://wykrywacz-smaku.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne są, wyglądają pięknie!
    A Siostrzeniec to śliczny chłopczyk:)

    OdpowiedzUsuń
  8. może smakiem nie powalają.. ale przy takim wyglądzie można im to wybaczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nie dziwię się, że ich wygląd Cię zachywcił, bo są wspaniałe :) a to zdjęcie pomocnika z papierowym rożkiem i pączkami, obłędne :)
    doskonale go rozumiem, ten wzrok mówi wszystko ;)
    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  10. jak dla mnie rewelacja! bardzo lubię takie słodkie przysmaki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. świetnie się prezentują

    OdpowiedzUsuń
  12. o tak dzieci mają frajdę w kuchni... wczoraj moja młodsza córka rozpłaszczała mi faworki bo "pokręciły ci się te ciasteczka mamo"... :-))
    myślę że przy Twoich pączkach by się odnalazła :)

    OdpowiedzUsuń