Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

czwartek, 2 grudnia 2010

Zupa krem z suszonych borowików



Mała przerwa w prezentacji nalewek ...a mam jeszcze kilka do pokazania ;)

Tegoroczna jesień obficie obdarzyła lasy w grzyby.
Wykorzystując moje zamiłowanie do grzybobrania mam teraz niezły zapas suszonych prawdziwków.
Przy odrobinie wyobraźni powstała zupa krem z borowików.
Najlepsza, kiedy robi się do niej domowy makaron!


Składniki na zupę:

20 kapeluszy suszonych borowików.
2 marchewki
2 cebule
Liść laurowy
2 kulki ziela angielskiego
1 mała pierś kurczaka( można pominąć)
150 ml śmietany kremówki 30%
1.5 łyżki mąki(opcjonalnie)
sól do smaku
posiekana natka pietruszki



Grzyby moczymy w wodzie na godzinę przed gotowaniem.
Do gotującej się wody (około 2.5 litra) dodać rozdrobnioną marchewkę i cebulę oraz przyprawy(oprócz soli).
Jeżeli chcemy zupkę z mięskiem to również należy dodać kurczaka lub inne surowe mięsko.
Po kilkunastu minutach dodać również namoczone i odciśnięte grzyby.
Całość gotujemy na wolnym ogniu około 20-30 min.
Zupę cedzimy na sitku oddzielając płyn od reszty składników.
Wyjąć liść laurowy i ziele angielskie oraz odłożyć kilka kapeluszy do pokrojenia w paseczki.
Resztę dokładnie zmiksować na papkę i dodać ponownie do płynu.
Dokładnie wymieszać i zagotować. Dodać pokrojone w paski , odłożone wcześniej grzybki.
Kremówkę połączyć z mąką( mąkę można pominąć - to zależy jak bardzo gęstą zupę chcemy).
Dodać do zupy i dokładnie wymieszać. Przyprawić solą do smaku.
Zupka jest już gotowa więc pozostaje przygotowanie makaronu.
Warto jest się poświęcić i zrobić dobry domowy makaron.
Zupę podajemy z makaronem lub kluseczkami posypaną świeżą natką pietruszki.
Życzę smacznego!

11 komentarzy:

  1. wspaniała zupa! Zjadłabym taki krem z borowików na rozgrzewkę:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielkim apetytem bym taką zjadła!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Magoldie! To jedna z lepszych zup jakie znam - smaki idealne na zimową pogodę! Wspaniała:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mmm... ale ta zupka musi pysznie smakowac, mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam grzybowe zupki, a jak są jeszcze z borowików to juz raj na ziemi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wlasnie skonczylam robic, pycha :); troche sobie zmodyfikowalam, tzn. najpierw ugotowalam rosol wolowy, miesko zachowalam, zielsko wyrzucilam i do rosolu dodalam tak jak w przepisie marchewke, cebule+seler (bo bardzo lubie) i namoczone prawdziwki; zamisat makaronu zrobilam lane kluseczki wiec do smietany nie dodawalam maki; dzieki

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo się cieszę :)
    U mnie wczoraj też była ta zupka!
    Twoja modyfikacja napewno sprawiła,że zupa była jeszcze smaczniejsza !

    OdpowiedzUsuń
  8. Już wyobrażałam sobie jak pięknie pachnie ta zupka...

    OdpowiedzUsuń