Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

poniedziałek, 21 czerwca 2010

Wracam z szarlotką :)


 Jestem chociaż mnie nie ma...
Kwitnie jaśmin, dojrzewają truskawki , pachnie mięta ...czyż mogą być lepsze warunki kulinarnej blogerce :)
Powrót do kraju i do domu pochłonął mnie. Wokół mnie dzieje się tyle nadzwyczajnych rzeczy!
Tęsknię za blogiem i czuję żal do siebie, że nie potrafię się zorganizować...
Cudownym uczuciem jest obudzić się rano bez presji uciekającego czasu.
Zapomnieć na chwilę ile ma się lat ,jaki jest dzień i która jest godzina.
Korzystam z tych chwil bo nie wiem czy mi się to jeszcze przydarzy :)
Chwile niepewności i zwątpienia minęły. Czuję, że może być już tylko lepiej.
To już lato ,choć widok zza okna wcale o tym nie świadczy.
Ja
śmin już przekwita ...szukam inspiracji...

Szarlotka to wybryk zza oceanu.
Całe szczęście, że mam jeszcze coś w zapasie.
Pozostaje mi tylko obiecać, że na blogu też będzie trochę lata :)
Powoli powracam :)

                                


      

Składniki:

Ciasto:
2 1/2 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
1 margaryna
4 żółtka
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
olejek rumowy

Beza:
3/4 szklanki (do bezy)
4 białka

Masa jabłkowa:
1 1/2 kg jabłek
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki bułki tartej
cynamon


Przygotowanie:
Wszystkie składniki ciasta zagnieść.
Jeżeli ciasto jest za suche to można dodać kilka łyżek śmietany.
Ciasto wstawić do zamrażalnika na pól godziny.
W tym czasie przygotowujemy masę jabłkową.
Jabłka obrać i zetrzeć na tarce, dodać cukier, cynamon i bułkę tartą.
Dla bardziej cierpliwych proponuję pokroić jabłka na kawałki i rozgotować a następnie dodać resztę składników.
Blaszkę prostokątną wysmarować margaryna i wysypać bułką tartą.
Na to zetrzeć 3/4 ciasta i lekko posypać bułką tartą.
Wyłożyć masę jabłkową.
Następnie ubijamy na sztywno białka i dodajemy cukier.
Pianę bezową wykładamy na jabłka .Na wierzch trzemy resztę ciasta.
Pieczemy w temperaturze 175stopni okolo 45-60min.
Po upieczeniu wystygnięte ciasto posypać cukrem pudrem lub polać lukrem!
Smacznego!


21 komentarzy:

  1. Ah, nareszcie! Już się zaczynałam martwić :D Piękne zdjęcia, wokół podobno lato, a u mnie ledwo 10 stopni... Szarlotka - pycha! Najlepsza Babcina ;) Wracaj, już na dobre! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Maniu alez Ty szybka jestes :))
    wracam bo juz tesknie za blogowaniem :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach szrlotka wyglada cudownie:) Moja ulubiona to koniecznie z beza!!
    Nawet nie wiesz jak zazdrszcze tych porzeczek...niestety wciagle cos staje na mojej drodze, aby znow choc na chwile nacieszysc sie tymi truskawkami ...i pieknymi kwitnacymi wisniami..
    Jesli wsszystko pojdzie jak trzeba to na wielkanoc sie wybierzemy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo sie ciesze ze wracasz! Juz czekam i czekam na nowy przepisik u ciebie ;) Wspaniałe ciacho. Ja jeszcze nigdy szarlotki z beza nie piekłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gosia ja mam na codzien porzeczki i cala reszte i nie potrafie tego wykorzystac....tylko patrze :)

    Emmo - teraz bedzie juz lepiej i czesciej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Magoldie, cieszę się,ze jesteś! Przecudne zdjęcia nam prezentujesz,a szarlotka wygląda znakomicie:)

    Pozdrawiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja lubię takie 'ciastowe' szarlotki gdzie ilość ciasta przerasta jabłka...I lubię też szarlotki z bezą, chociaż rzadko je akurat robię - nawet nie wiem dlaczego, skoro tak bardzo je lubię!

    OdpowiedzUsuń
  8. Majanko dziekuje - ja rowniez sie ciesze, ze powoli wracam :))

    Arven - ja robie zawsze wtedy kiedy sie spiesze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz racje, takie dni sa cudne! Korzystaj ile sie da :)

    Szarlotka z reszta tez brzmi pysznie, pewnie przyda sie na takie domowe, leniwe popoludnie np. :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. jest tak fajnie, ze az ciezko sie powraca do blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie u Ciebie. Szarlotka to ciasto jak dla mnie zawsze nie zawodne.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowna,uwielbiam ciacha z jabłkami,super że już jesteś.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. dobrze, że wracasz. z takimi pięknymi obrazkami.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szarlotka cudowna!
    Jak ja kocham jaśmin;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziekuje dziewczyny :)
    Ja tez sie ciesze ,ze wracam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo się cieszę, że wracasz do nas Madziu:)
    szarlotkę uwielbiam, a zapach jaśminu, aczkolwiek ciężki jest piękny:) uściski

    OdpowiedzUsuń
  17. naciesz się Kobieto wszystkim za czym tęskniłaś a my poczekamy :)
    pozdrowionka:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ilko i Myniolinko dziekuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witaj !!!, brakowało mi juz Twoich przepisów :), a szarlotka to wspaniałe ciasto, które oprócz drożdżowego moja mama piekła najczęściej. Pysznie Ci wyszła ...

    OdpowiedzUsuń
  20. Dzieki :)
    Postaram sie byc czesciej tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
  21. No przepyszna ta szarlotka na powrót!:)
    Częstuję się, pozwolisz?:)

    OdpowiedzUsuń