Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

wtorek, 9 lutego 2010

Ukrainka

(Data pierwszej publikacji 10 pazdziernika 2009 - post przeniesiony z www.kopalniasmakow.blox.pl)

Już od dłuższego czasu "Ukrainka" czekała na liście "do wypróbowania". Miałam tylko mały dylemat gdyż w sieci krążą różne wersje tego ciasta.Ostatecznie zdecydowałam się na przepis , który pochodzi z Galerii Potraw.
Jeżeli chodzi o smak to rewelacja. Spodziewałam się czegoś w rodzaju miodownika ale ciasto jest o wiele bardziej delikatne.
Pracochłonne ale warte wysiłku :)






Ciasto:
3 jajka
2 łyżki kakao
3/4 szkl. cukru
1 łyżka sody
3 łyżki miodu prawdziwego
3 szkl. mąki pszennej

Jajka z cukrem ubijać na parze przez 15min. Dodać sodę, kakao i miód. Wsypać połowę mąki i wymieszać na gładką masę.
Następnie wsypać resztę mąki i zagnieść ciasto. Podzielić na 5-6 równych części.Wałkować placki na blachę wielkości około 20x30cm i piec kolejno w pekarniku rozgrzanym do 175 st.Placki wystudzić.

Krem:
1 litr mleka
2 czubate łyżki mąki pszennej
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
2 jajka
2 cukry waniliowe
1 szkl. cukru
1,5 kostki masła

Mleko wlać do garnka odlewając 1/2 szklanki. Mąkę pszenną i ziemniaczaną , jajka i obydwa cukry wymieszać na gładką masę. Dodać odlane wcześniej mleko, wymieszać i wlać do gotujacego się w garnku mleka.Budyń wystudzić i zimny dodawać porcjami do zmiksowanego masła. Ja dodaję jeszcze kilka kropel aromatu rumowego.Gotowym kremem przekładamy placki i dowolnie dekorujemy.
źródło podaje, że ukrainkę smarujemy na wierzchu kremem i tarkujemy na to jeden z placków upieczonych wcześniej.
Moje ozdoby to bardziej takie małe torciki :)
Ciasto szczelnie zawiązać w reklamówce i wstawić do lodówki na conajmniej 24 godziny! Smacznego!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz