Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

niedziela, 28 lutego 2010

Chleb Kalamata WP #64

Zaczyna się na moim blogu robić bardzo chlebowo :)
Wszystko za sprawą TPM (niektórzy z Was już wiedzą co to znaczy)
Zawsze chciałam nauczyć się piec chleb na zakwa
sie.
Zawsze też szybko gdzieś się gubiłam i rezygnowałam.
Dzięki Weekendowej Piekarni po godzinach pochłaniam wiedzę małymi porcjami i zaczyna mi się to naprawdę podobać :)
Moja dzisiejsza propozycja to chleb Kalamata z WP #64
Tili i Gospodarna Narzeczona ocaliły piekarnię co wielu z Nas cieszy :)






Cytuję:

Chleb Kalamata
(2 bochenki)

Składniki:
71 g zakwasu pszennego 100% hydracji
510 g zakwasu pszennego 166 % hydracji
113-114 g mleka skondensowanego niesłodzonego
113-114 g wody
14 g oleju
600 g maki chlebowej pszennej
15 g soli
ponieważ mój zakwas pszenny był młody i wyraźnie słaby dodałam również mała kulkę drożdży
oraz :
ser żółty, oliwki i świeży rozmaryn

Przygotowanie: Wszystkie składniki bez soli wymieszać ręcznie czy za pomocą robota kuchennego przez ok. 2-3 minuty.
Zostawić do autolizy od 20 do 60 minut.
Po tym czasie dodać sól – jeśli jest miałka wsypać bezpośrednio do ciasta, jeśli gruba warto ją rozpuścić w odrobinie wody
(wodę ująć z puli przeznaczonej na chleb). Zagnieść ponownie wg przepisu ok. 3-5 minut.
Zagniecione ciasto przełożyć do miski, a miskę schować do foliowej torebki.
Ciasto zostawić do rośnięcia na 6 godzin, co godzinę ciasto złożyć, czyli w sumie 5 razy.

Wyrośnięte ciasto podzielić na 2 części, zostawić na 10 minut.
Rozpłaszczyć pierwszą część na prostokąt, drugą będzie się rozpłaszczać 30 minut później,
chodzi o to, żeby później w tym samym czasie nie trzeba było piec wszystkich chlebów na raz.
Rozpłaszczone ciasto posypać pokrojonym serem w kostkę, pokrojonymi oliwkami i igiełkami świeżego rozmarynu.
Zwinąć tak jak roladę, bardzo ścisło. Końce zawinąć pod spód. Zostawić do wyrośnięcia na 2 godziny między ściereczkami.

Piec rozgrzać z kamieniem do pieczenia do 250 stopni Celsjusza.
Wyrośnięty chleb przełożyć na łopatę, lekko rozciągnąć w szerz, a wierzch podociskać palcami.
Przełożyć chleb na kamień, zmniejszyć temperaturę do 200-210 stopni C i piec z parą ok. 30 minut .
Tak samo postąpić z drugim chlebkiem. Wystudzić na kratce.
Smacznego!

12 komentarzy:

  1. Wspaniały chlebek upiekłaś i cieszę się niezmiernie, że jest nas coraz więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dziękuję, że piekłaś z nami. Chleb świetn.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak pięknie wygląda Twoja Kalamata!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo pysznie wygląda twoja Kalamata
    Prawda ,że to wyjątkowe pieczywo?

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda!
    Chlebek ma wspanialy aromat - oczywiscie dla milosnikow oliwek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty się naprawdę w pieczenie wkręciłaś :))

    Gratuluję kolejnego ładnego i smacznego chleba :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo smakowicie wygląda Twój chlebek....

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny chlebek upiekłaś! Cieszę się że miłośniczek domowego pieczenia przybywa, bardzo miło ze pieczesz z nami!
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudo! Wygląda idealnie, dla mnie laika to niedoścignony obraz...:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny chlebek :) A jaki ładny w środku! Dzisiaj nie piekę..częstuję się twoim :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Upiekłaś kolejny piękny chleb :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Gosia Ty chyba nie wytzrymasz bez pieczenia :)
    Polko to jest prawdziwa pochwala bo od nauczycielki :)

    OdpowiedzUsuń