Wiecznie tak samo jeszcze jak za czasów Piasta,

Po łokcie umączone ręce dzierżąc w dzieży,

Zakwasem zaczyniony chleb ugniata świeży

Przejęta swym odwiecznym obrządkiem niewiasta...

L.Staff

sobota, 20 lutego 2010

Arabeska


Początek będzie nie na temat ...
Hoduję zakwas.
Nie pierwszy raz.
Jak do tej pory wyszedł mi tylko pszenny a żytni umierał zawsze :(
W związku z WP po godzinach w której uczestniczę postanowiłam spróbować jeszcze raz.
Pierwsze kilka dni nie przynosiły mi najmniejszych nadziei, że tym razem będzie inaczej.
Stał sie cud ! Zakwas nagle dostał "kopa" i rośnie jak szalony :)
Nie wszyscy mnie zrozumieją ale każdy kto kiedyś taką hodowlę zaczynał wie jak mało trzeba do szcześcia :)
Jeżeli zakwas przetrwa kilka następnych dni to będę gotowa do wypieku chlebów.
To mnie cieszy podwójnie...:)


Wspaniałym autorkom Weekendowej Piekarni po godzinach gratuluję pomysłu i dziekuję za cierpliwość. Oczywiście zapraszam na kawałek ciasta :)

Ciasto kruche:
15dag margaryny
15dag cukru

3 żółtka
30 dag mąki

2-3 łyżki śmietany kwaśnej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 cukier waniliowy


Składniki ciasta kruchego zagniatamy.
Ciasto powinno być bardzo miękkie, więc jeżeli trzeba należy dodać więcej śmietany. Ciasto wykładamy na wysmarowaną margaryną i wysypaną bułką tartą blachę (zwykła prostokątna o wymiarach okolo 20X30cm)

Masa makowa:
1/2 kg zmielonego maku
12 dag margaryny miękkiej
15 dag miodu
3 białka
1/2 szklanki cukru
1/2 szklanki rodzynek olejek migdałowy

Wszystkie składniki masy makowej mieszamy i wykładamy na ciasto w blaszce starając się równomiernie rozsmarować.


Masa serowa:
12 dag margaryny
15 dag cukru
1/2 mielonego sera białego
3 jajka
1 budyń śmietankowy w proszku olejek waniliowy lub śmietankowy

Margarynę utrzeć z cukrem, dodać ser i po dokładnym wymieszaniu jajka, następnie budyń w proszku i aromat. Masę wylewamy na mak i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 170 st. Pieczemy aż ser się lekko zarumieni około 50-60min! Smacznego!

16 komentarzy:

  1. Jeszcze ktoś pomyśli , że to reklama mojego bloga ;-)) A tak poważnie to już dawno zapisałam sobie ten przepis. Smak tego ciasta chodzi za mną od dziecka , tylko jakoś zabrać się za nie nie mogę , bo m-żonek z córką za makowcami nie przepadają. Kiedyś w końcu jednak się zmobilizuję , czy komuś się to podoba , czy nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. też od razu pomyślałam o Evence :)
    A ciasto trafia smakiem idealnie w mój gust...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dziś zrobiłam Arabeskę z Twojego przepisu. Już od dawna za mną chodziło to ciasto, a teraz stygnie :) i mój małż nie może się doczekać :)Pozdrawiam serdecznie. Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Evenko!
    Odkad znam Twoj blog to ciasto zawsze mi sie kojarzy z Toba :)
    Prawda Asia ?!

    Anonimowa Gosiu! Teraz sie zastanawiam, ktora to Gosia upiekla to ciasto...ale pewnie sie odezwiesz bo musze wiedziec czy Ci smakowalo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciasto przepyszne, jedyną wadą jest chyba to że szybko znika :) Dla niezdecydowanych oczywiście bardzo polecam :) I wiesz, zmienię chyba swój stary przepis na makowca i wykorzystam do niego Twoją masę makową. Ma ona w sobie to coś czego mi zawsze brakowało w moim makowcu. Dzięki za rewelacyjny przepis :)
    Przypadkiem znalazłam Twoje przepisy na mojeciasto.pl i tak trafiłam na Twój blog. Często tu zaglądam (jak i na blogi myniolinki, Evenki czy Ilki)w poszukiwaniu czegoś nowego.
    Na mojeciasto.pl też dodałam komentarz do Arabeski, no i do chałki bo dziś upiekłam na śniadanko. Dzięki wielkie za super przepisy. Moje chłopaki (ten duży i ten mały) też są bardzo zadowoleni. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aha no i z rozpędu się nie podpisałam. Anonimowa Gosia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gosiu !
    Bardzo sie ciesze, ze napisalas po upieczeniu i sprobowaniu!
    Jest to dla mnie bardzo wazne , nawet jezeli mialabym dostac slowa krytyki ale tylko dzieki temu jestem w stanie przynajmniej w niewielkiej ilosci sprostac oczekiwaniom milosnikow mojego bloga :)
    Naprawde ciesze sie, ze ciasto Wam posmakowalo i dziekuje za komentarz!

    Jeszcze cos!
    Arabeska , Myniolinka i Ilka to moje pierwsze internetowe kolezanki z glogow kulinarnych :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Panno Magdalenko te przysmaki wygladaja tak smacznie jak Ty:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziekuje za komplement ale moj blog ma na celu poszrzanie zainteresowan kulinarnych a nie matrymonialnych :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. No to w takim razie musi pani zalozyc jeszcze jeden blog ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Panno Magdalenko z kopalni smoczkow bardzo bym prosil o natychmiastowy powrot do Stanow Zjednzczonych ze wzgledu mojego bezpieczenstwa. Kazdy sie pyta o twoj przepyszny sernik i jak ja odpowiadam ze panienka w Polsce to musze podwinac moje krotkie nogi, uciekac i sie chowac. Albo proponuje otwozyc business pod nazwa " Sernik dla spragnionych" ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Mireczku czy Ty wiesz , ze to jest blog publiczny i nasza konwersacja nie powinna tutaj widniec?!
    Prosze o kontakt na magoldie@gmail.com lub skype :)
    Sciskam Cie mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Madziu, pozwoliłam sobie opublikować przepis na moim blogu. No po prostu nie mogło zabraknąć mojego ulubionego ciasta :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciesze się i już do Ciebie zaglądam :)

    OdpowiedzUsuń